niedziela, 11 grudnia 2016

Czego nauczył mnie InPost?

  • by już nigdy nie skorzystać z ich usług
  • by już więcej nie kupować w necie z przedpłatą, a wyłącznie za pobraniem
  • że można bezkarnie przetrzymywać i gubić cudze mienie powierzone na czas przewozu, mieć klienta w głębokim poważaniu i traktować jak debila


Bye bye paczkomaty :(

3 komentarze:

  1. Też mam przesyłką zaginioną w akcji i mnie nauczył tego wszystkiego, co Panią +:
    - że grzeczne (aczkolwiek sarkastyczne) zapytanie na ichnim FB o status mojej przesyłki, która od 10 dni utknęła w warszawskiej sortowni i nie chce się ruszyć ani o centymetr skutkuje usunięciem wpisu i banem, to taka nowa jakość w obsłudze klienta;
    - że w XXI wieku pokonanie przez paczkę w obrębie jednego miasta odległości 5.1km okazuje się niemożliwe a wszelkie kanały komunikacji z firmą są tylko dla picu, i tak nie działają;
    - że mógłbym 2 piątki temu, zamiast się lenić, wybrać odbiór osobisty, dojechać do Ronda ONZ i wrócić piechotą na Saską Kępę w około 2 godziny z moją paczką;
    - że dzięki pseudo firemce/wydmuszce InPost musiałem zamówić towar jeszcze raz, oczywiście za pobraniem, i kilka godzin później (i jedyne 7 zł drożej przy zamówieniu opiewającym na ponad 700zł) kurier innej firmy był u mnie w domu;
    - że będę ostrzegał wszystkich, zarówno online jak i bezpośrednio, aby nigdy nie korzystali z InPost.

    Mam nadzieję, że finał Pani historii będzie pozytywny, choć może to trwać jeszcze długie tygodnie. Paczkomaty przepełnione, Żabki przepełnione, kurierów prawie nie ma i nieoficjalna wersja jest taka, że obecne opóźnienie wynosi ok. 3 tygodni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po wielu interwencjach ostatecznie ją znaleziono i dotarła. Sponiewierana, brudna, poszarpana, ale przynajmniej kompletna. Wolę nie wiedzieć gdzie się poniewierała. Mnie o dziwo nie zaserwowano bana, a z czasem przestałam być miła i cierpliwa. Jednak na szczególną uwagę zasługuje nerwowe nastawienie, jakiego się nabawiłam w całej historii. Otóż gdy w niedzielę o godz. 20:06 dostałam info, że paczka czeka w paczkomacie, ubierałam się i leciałam jak szalona, cała w nerwach, bo:

      - być może paczkę ma kurier który będzie tam max do 21:00
      - być może to kolejna ściema i żadnej paczki tam nie ma
      - być może paczka będzie ale np. nie moja
      - być może paczka będzie ale otwarta tudzież pusta
      - być może paczkomat będzie miał awarię i znowu zabawa będzie od początku

      Niestety takie sytuacje były zgłaszane na FB, ale skrzętnie kasowane. Ja ze swojej strony ostrzegłam również sklep, z którego zamawiałam, bo sklep od lat genialny, przesyłki paczkomatowe u nich od niedawna, a szkoda by stresował klientów takim dostawcą...

      Mam nadzieję, że i Twoja historia zakończy się pozytywnie, tego gorąco Ci życzę!

      Usuń
    2. P.S. Infolinia jak u firmy-krzak :/ to prawda.

      Usuń