Jakiś czas temu sobie kiecuchnę uszyłam o taką:
![]() |
| Hmm...modelka to w sumie ze mnie licha ale co tam! |
W sumie widzę teraz że zdjęcia wyszły ciutkę nieostre...
Ostatnio myszkowałam radośnie po sklepach z tkaninami - jak ja to kocham!
![]() |
| Hmm...modelka to w sumie ze mnie licha ale co tam! |
masz radoche-super fajnie.a kiecka-samo zycie, w takich kolorach.aż sie ciepło robi od patrzena na Was obie! :-)))
OdpowiedzUsuń na zawszeFajnie wygląda w komplecie z takim czarnym dzianinowym długim "sweterkiem" narzuconym na nią. Bardzo piękna to czerwień, głęboka - na zdjęciach wyszła ciut jaśniej niż w realu. Acha - do niej jest jeszcze mała torebeczka typu listonoszka z tego samego materiału co kiecka :) Będzie robić za "kieszeń" :)))
OdpowiedzUsuń na zawszeJestes zbyt skromna, Antares, bo zarąbiaście się prezentujesz! IMO, wymiatasz Kate Moss:-)
OdpowiedzUsuń na zawszeKiecka SUPER :-)
Kiedyś trochę szyłam, ale raczej nic tak skomplikowanego! Zdolniacha z ciebie:)
OdpowiedzUsuń na zawszepasuje kolorystycznie do Ciebie, bardzo ładnie , wyglądasz jak gorący kwiat lata :D
OdpowiedzUsuń na zawsze:)) Ale to chyba nie dzieganie tylko cięcie i nawlekanie? Super i bardzo kobieco.
OdpowiedzUsuń na zawszeBrawo! ja nie umiem:(
OdpowiedzUsuń na zawszeDzięki dziewczyny!
OdpowiedzUsuń na zawszeTrochę kłopotów sprawia dopasowywanie na sobie zaszewek, ale jakoś dało radę :D Fajnie by było mieć do dyspozycji krawieckiego manekina :D Takiego regulowanego :))))))
Marzenia - te duże i te maleńkie ;P
;) świetny krój tej sukienki :) nie przepadam za czerwienią... ale wyglądasz świetnie :) gratuluję talentu! ;)
OdpowiedzUsuń na zawsze